• Wpisów:1358
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:4 dni temu
  • Licznik odwiedzin:65 397 / 2067 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 



następny temat: ucieczka.
 

 


następny temat "Tancerz"
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Trzeba się trzymać kupy, bo kupy nikt nie ruszy.
 

 


Następny temat:Szkło.
 

 


No właśnie Ireneusz wszystko wie najlepiej, na próżno mu tłumaczyłam, że ozdóbki nakolanników mają się znaleźć na zewnętrznym boku.
- Po co przyszywać ozdoby tam gdzie je słabo widać? - Zdziwił się.
- Nakolanniki to ochraniacze - tłumaczyłam - a nie dodatkowa pomoc w rozbiciu kolan.
- Chyba musiałbym się najpierw przewrócić - zadrwił - a przecież ja już nie dzidziuś abym się przewracał.
Gdybym wiedziała, jak chce wyeksponować koraliki, które przyniósł ze swego skarbczyka, zrobiłabym mu z nich "naczelnik"
Ołówek jednak wybrał dobrze, może się dzięki niemu nie przewróci.
----------
Następny temat: piłka
 

 
Ta piosenka ostatnio "za mną chodzi" Spróbowałam znaleźć jej tekst w internecie i był:

1840 był rok,
Gdy pomyślałem, czas zrobić ten krok,
Gdy Domyślałem, czas ruszyć się,
By przeżyć coś na szlaku.

Fi la li lu li lula hej
Fi la li lu li lula hej
Fi la li lu li lula hej
Na kolejowym szlaku.

A w 1842 wiedziałem już,
Że cholernie to lubię,
Wiedziałem już, że pokochałem
To podłe życie na szlaku.
Fi la li lu li ...
A w 1843 poznałem
Moją dziewczynę Betty.
Poznałem jasnowłosą Betty.
Poznałem ją na szlaku.
Fi la li lu li ...
A w 1844 zagrałem z nią
W otwarte karty
I powiedziałem jej, że tramp
Samotnie żyć musi na szlaku.
Fi la li lu li ...
Nieważne, który to będzie rok,
Gdy zechcesz w końcu zrobić ten krok.
Gdy zechcesz wreszcie po męsku żyć.
A tak się żyje na szlaku.
Fi la li lu li...
 

 

O co poszło?
Od dłuższego czasu Ireneusz domaga się zbędnych mu rzeczy. Nakolanniki jeszcze rozumiem i może mu nawet uszyję ale on chce jeszcze nałokietniki, nauszniki, naramienniki, napierśnik, naszyjnik a ostatno naczelnik.
Jedyny sposób na niego to udawać, że się nie rozumie. Jako naszyjnik dałam mu szalik. Na szyję jest przecież. Ozdobę którą przyniósł abym udekorowała nią jego wymarzony "naczelnik" przyszyłam mu do kamizelki w charakterze guzika i wyjaśniłam, że skoro mu jest zimno w czoło niech ściąga na nie "nagłówek".

Następny temat "ołówek"
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Następny temat "Nagłówek"
 

 




Następny temat "Mistrz"
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 


Następny temat łamigłówka.
 

 
Tosia wcale nie uważa, że porażka w urzędzie to klops, i tak nosi na głowie to co chce.

Następny temat "lampa"
 

 

Jad



Następny temat "klops"
 

 


Następny temat "jad"
 

 


Następny temat "Inspekcja"
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.