• Wpisów: 1868
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 214 dni temu, 11:26
  • Licznik odwiedzin: 78 471 / 2782 dni
 
adalija
 
Irysa:
kartki z kalendarza.jpg


Z pamiętnika Karolci.jpg

 Dziś przyjechaliśmy na bal z okazji założenia związku. Ponieważ jest zimno mnie i Anulkę umieszczono w ciepło i elegancko wymoszczonym pudle z ładnie wyciętymi otworkami abyśmy miały czym oddychać.
  Wcale nie wiedziałam, że książę Ireneusz Zaczytany tak wysoko nas ceni. Wygłosił przepiękną mowę o nowej drodze (więc już wiem, że ten związek będzie budował  drogę) a potem dumnie wskazał na nasze pudło
i powiedział bardzo uroczyście: "Proszę a o to mój prezent".
Nie wiem co to jest prezent ale to brzmiało wspaniale.
Niestety Anulka wcale się nie cieszy. Widocznie wciąż się na mnie dąsa bo rano powiedziałam jej, że jest głupia.
   A co miałam powiedzieć skoro mnie strasznie męczyła pytaniem co to znaczy pokrążony?
Zezłościła mnie. a wszysto przez to, że mnie nie wpuszczono do księcia gdy chciałam po raz kolejny wstawić się za Anulką. Lokaj powiedział, że teraz nie wolno przeszkadzać bo książę jest pokrążony Wlekturze. Wolałabym aby Anulka myślała,że ja rozumiem co to znaczy a ja nawet nie znam Wlektury.
Okazuje się, że główni bohaterowie związku (wiem co to znaczy bohaterowie) pojechali na studniówkę. Tak musi być bo, kto  naczerpie wody w taki mroźny dzień? Tylko bohaterowie!
  Wszyscy inni dobrze się bawili a księżniczka Walentyna podziwiała zawartość wielu pudeł stojących w kąciku i próbowała się z nami zaprzyjaźnić. Niestety Anulka zaraz się popłakała i słyszałam później jak księżniczka Walentyna mówi do księcia Ireneusza, że jeśli się komuś daje w prezencie zwierzęta to tylko wesołe a nie takie smutasy jak my. Zrobiło mi się przykro i poszłam się popłakać a teraz piszę pamiętnik i łzy mi kapią na kartkę.
026.JPG

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego